... [read more]

- Do diabła! - kobieta skrzywiła się. Naciągnęłam sobie mięsień w łydce. Ależ mnie boli! .

Skuteczniejszym lekarstwem na ból serca jest, oczywiście, kojąca pociecha wypływająca z wiary w Boga. Rzeczą podstawową jest z ufnością zwrócić się do Boga i otworzyć przed Nim umysł i... [read more]

- Zwariowanego powiadasz...? .

57 kg (wspaniale), jedn. alkoholu O, papierosy 29 (b.b. źle, zwłaszcza przez dwie godziny), kalorie 3879 (niedobrze się robi), negatywne myśli 942 (rachunek przybliżony na podstawie średniej na ... [read more]

O cnocie i szlachetności stawnego BolesławaTaka była okazałość rycerska króla Bolesława, a nie mniejszą posiadał cnotę posłuszeństwa duchowego. Biskupów mianowicie i swoich kapelanów w tak wielkim zachowywał poszanowaniu, że nie pozwolił sobie usiąść, gdy oni stali, i nie nazywał ich inaczej jak tylko "panami", Boga czcił z największą pobożnością, Kościół święty wywyższał i obsypywał go królewskimi darami. Miał też ponadto pewną wybitną cechę sprawiedliwości i pokory; gdy mianowicie ubogi wieśniak lub jakaś kobiecina skarżyła się na któregoś z książąt lub komesów, to chociaż był ważnymi sprawami zajęty i otoczony licznymi szeregami magnatów i rycerzy, nie pierwej ruszył się z miejsca, aż po kolei wysłuchał skargi żalącego się i wysłał komornika po tego, na kogo się skarżono. A tymczasem samego skarżącego powierzył któremuś ze swych zaufanych, który miał się o niego troszczyć, a za przybyciem przeciwnika sprawę podsunąć [z powrotem] królowi - i tak wieśniaka napominał, jak ojciec syna, by zaocznie bez przyczyny nie oskarżał i aby przez niesłuszne oskarżenie na siebie samego nie ściągał gniewu, który chciał wzniecić na drugiego. Oskarżony na wezwanie bez zwłoki co prędzej przybywał i dnia wyznaczonego mu przez króla nie chybił, bez względu na jakąkolwiek okoliczność. Gdy zaś przybył wielmoża, po którego posłano, nie okazywał mu [Bolesław] niechętnego usposobienia, lecz przyjmując go z pogodnym i uprzejmym obliczem, zapraszał do stołu, a sprawę rozstrzygał nie tego dnia, lecz następnego lub trzeciego. A tak pilnie rozważał sprawę biedaka, jak jakiego wielkiego dostojnika. O jakże wielką była roztropność i doskonałość Bolesława, który w sądzie nie miał względu na osobę, narodem rządził tak sprawiedliwie, a chwałę Kościoła i dobro kraju miał za najwyższe przykazanie! A do tej sławy i godności doszedł Bolesław sprawiedliwością i bezstronnością, tymi samymi cnotami, które początkowo zapewniły wzrost potędze państwa rzymskiego. Bóg wszechmogący udzielił królowi Bolesławowi tyle dzielności, potęgi i zwycięstw, ile w nim samym obaczył dobroci i sprawiedliwości wobec siebie oraz wobec ludzi. Taka sława, taka obfitość dóbr wszelkich i taka radość towarzyszyła Bolesławowi, na jaką zasługiwała jego zacność i hojność. [10] .

Ralston stał w ciszy i patrzył na nią. Potem powiedział: - Proszę nie płakać! Nie powinna pani płakać. Proszę raczej odmówić modlitwę dziękczynną.. Bolesławie, Bolesławie, ty przes... [read more]

- Że nie wspomnę o wewnętrznych ograniczeniach, którym przecież również podlegamy - dorzucił Stern. - Havelock świetnie zna takie przypadki, sam wszakże negocjował kilka wymian z tego właśnie powodu. .

WybraÅ‚. Jakoż gdyby nie przebranie, pewno bym gÅ‚owÄ… naÅ‚ożyÅ‚. Ale. Nie odpowiadaÅ‚, tylko wpatrywaÅ‚ siÄ™ w sufit.. Ciebie małżeÅ„ska przygoda nie spotka, to na starość bÄ™dziem ich. Sza siÄ... [read more]

1 2 3 4 5 6